Lepiej stracić okazję niż pieniądze, czyli jak nie dać się oszukać
Większość ludzi jest uczciwa. Podobnie jest z większością ofert w bezpłatnych serwisach ogłoszeniowych, w tym na mercanto.pl. Niestety wśród setek i tysięcy uczciwych ofert, pojawiają się też takie, za którymi kryją się oszuści. Czy istnieją jakieś sposoby, żeby nie dać się oszukać? Oczywiście, że tak. Przede wszystkim należy zawsze zachowywać zdrowy rozsądek, pewną dozę ostrożności a nawet nieufności wobec osób, z którymi dokonujemy transakcji. Nie możemy się też dać ponieść emocjom, zarówno naszym własnym, jak i sprowokowanym przez nieuczciwego kontrahenta.
Najczęstszymi rodzajami oszustw, które pojawiają się w serwisach ogłoszeniowych są: nieprzekazanie zakupionego przedmiotu oraz sprzedaż przedmiotu wadliwego lub innego, niż oferowany w ogłoszeniu. W tego typu sytuacjach oszuści bazują na zaufaniu kupującego do sprzedawcy. Najprostszym więc sposobem uniknięcia oszustwa będzie zachowanie daleko posuniętej ostrożności w kontaktach ze sprzedającym. Najlepiej spotkać się z nim w jego miejscu zamieszkania, tam dokładnie obejrzeć sprzedawany przedmiot, sprawdzić, czy jest sprawny oraz czy nie posiada widocznych uszkodzeń. Wadą tego rozwiązania jest konieczność osobistego udania się do sprzedającego, co wiąże się z dodatkowymi kosztami i czasem, co w przypadku ofert bardzo oddalonych od naszego miejsca zamieszkania, może oznaczać nieopłacalność całego zakupu. Tu rozwiązaniem może być oferta niektórych firm kurierskich, które umożliwiają sprawdzenie zawartości paczki przed jej odebraniem i uiszczeniem zapłaty. Dobrym sposobem na uniknięcie kłopotów może być też spisanie umowy kupna – sprzedaży pomiędzy sprzedającym a kupującym, w której oprócz danych osobowych stron pojawi się też dokładny opis sprzedawanego przedmiotu i jego stanu.
Co powinno wzbudzić naszą czujność?
Nadzwyczajnie atrakcyjna oferta, np. oferowanie za pół ceny nowego przedmiotu, nierzadko „jeszcze na gwarancji”, albo wręcz w „oryginalnym opakowaniu”. Często taka „oferta” związana jest z ponaglaniem do szybkiego zapłacenia niedużej zaliczki, bo „przedmiot jest tylko jeden, zainteresowanie duże, a kto pierwszy ten lepszy”. Niestety, jeżeli coś jest zbyt piękne by było prawdziwe, to zazwyczaj właśnie jest nieprawdziwe.
Unikanie przez sprzedającego spotkania w jego miejscu zamieszkania. Stosowane są tu różne wybiegi, np. że sprzedającego akurat nie ma w domu, że właśnie w jego domu trwa remont, proponowane są spotkania na parkingach, przystankach lub stacjach benzynowych, itd. Czasem zdarza się też, że sprzedający nie chce spotkać się w swoim miejscu zamieszkania, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności niebawem będzie w pobliżu miejsca zamieszkania kupującego. Każde tego typu zachowanie powinno wzbudzić naszą czujność. Tak jak w tytule tego artykułu – lepiej stracić okazję, niż pieniądze.
Oprócz nieuczciwych sprzedawców istnieją też nieuczciwi kupujący, czyli oszuści wykorzystujący ufność sprzedających. Najczęściej są to osoby, które chcą odebrać oferowany przedmiot jedynie na podstawie okazania wydrukowanego lub wcześniej wysłanego emailem bankowego potwierdzenia przelewu. Potwierdzenie oczywiście jest fałszywe, zaś osoba, która przyszła odebrać przedmiot, albo twierdzi, że przelew został dokonany niedawno i pieniądze wkrótce pojawią się na koncie, a on/ona bardzo się spieszy i chce po prostu wziąć „zakupiony” przedmiot. Innym wariantem tej sytuacji jest okazanie przez kupującego zdziwienia, że przelew jeszcze nie dotarł, a zaraz potem odwoływanie się do zaufania między ludźmi, wskazywanie stu powodów, dlaczego właśnie teraz musi dojść do przekazania przedmiotu itd. W przypadku umówienia się z kupującym na wydanie przedmiotu po dokonaniu przelewu, należy jasno i bezdyskusyjnie zaznaczyć, że przedmiot zostanie wydany lub wysłany tylko i wyłącznie po wpłynięciu zapłaty na konto bankowe sprzedającego.
Inny rodzaj oszustw związany jest z tym, że wystawienie oferty kupna, sprzedaży lub odpowiedź na takie ogłoszenie wiąże się z podaniem zbyt wielu informacji osobistych np. własnego numeru telefonu i/lub adresu email. Mogą one zostać wykorzystane do wysłania fałszywych wiadomości z wezwaniem do dopłacenia jakiejś (najczęściej niewielkiej, żeby nie wzbudzać podejrzeń) kwoty, sprawdzenia statusu przesyłki itp. wiadomości takie mogą zawierać linki prowadzące do fałszywych stron bankowych, na których podacie swoje prawdziwe dane logowania lub do stron instalujących oprogramowanie szpiegowskie w telefonach lub komputerach. Dlatego w czasie oferowania przedmiotów na sprzedaż lub kupowania ich za pośrednictwem serwisu ogłoszeniowego, należy być bardzo wyczulonym na tego rodzaju wiadomości. W razie jakichkolwiek wątpliwości, należy za pomocą oficjalnej infolinii firmy, która rzekomo wysłała wiadomość, skontaktować się z nią, w celu potwierdzenia prawdziwości wezwania.
Kolejny rodzaj zagrożenia wiąże się z kradzieżą tożsamości. Może do niej dojść, jeśli udostępnimy nieuczciwej osobie swoje dokładne dane osobowe. O ile imię, nazwisko i adres będą niezbędne w przypadku zamówienia zakupu z wysyłką, to generalnie należy unikać udostępniania takich danych jak: numer PESEL, data urodzenia, numer dokumentu tożsamości. W rękach oszusta mogą one posłużyć do wyłudzenia kredytu, który następnie bank lub firma pożyczkowa będzie starać się wyegzekwować od osoby, która go nie wzięła, a jedynie posłużono się jej danymi. Nigdy również, pod żadnym pozorem, nie udostępniamy jakichkolwiek danych związanych z logowaniem się do naszego banku – loginu, hasła, kodów otrzymanych SMS-em lub z aplikacji mobilnej. Nawet, jeśli osoba próbująca te dane uzyskać będzie się podawała za pracownika banku lub policji.
I na koniec, jeśli już staliście się ofiarą oszustwa, nie wahajcie się zgłaszać takich przypadków policji – oszustwo, nawet na niewielką kwotę, jest przestępstwem.